O twórczości Gagika Parsamiana nie sposób powiedzieć w kilku słowach. Oczywiście, można ograniczyć się do wyliczenia jego osiągnięć twórczych mierzonych wielością wystaw i pochlebnych recenzji. Ten artysta jest jednak wyjątkowy i tylko w wyjątkowy sposób można przekazać o nim odrobinę prawdy. Gagik Parsamian należy do tych nielicznych, którzy pojmują życie i twórczość jako jedną całość. W obrazach Gagika odbija się cała jego dusza. Jest autentyczny. To, co oferuje odbiorcy, to ogromna dawka piękna, dobra i miłości. Jemu chce się zaufać.
Gagik Parsamian, poza obrazami malowanymi na płótnie, tworzy jeden wielki, żywy obraz, to jego ogród. Ktokolwiek chociaż raz miał okazję odwiedzić Gagika i wejść do tego ogrodu, poznał najpiękniejsze z jego dzieł. Nazwałam kiedyś to miejsce „małą Armenią”. Gagik, chociaż od wielu lat mieszka w Polsce i stał się jednym z nas, pełni rolę duchowego ambasadora Armenii. Dzięki niemu i przez niego poznajemy urok dalekiej i tajemniczej krainy, a zarazem tragiczną historię jej mieszkańców.
Gagika cechuje niespożyta energia. Spróbuj spytać go skąd czerpie siłę, by trwać w nieustannej pracy? On tylko uśmiechnie się i wskaże na kwiaty. To jego miłość, inspiracja, a zarazem odpoczynek. Z nimi rozmawia, troszczy się o nie, a one odwdzięczają mu się niebywałym pięknem. To piękno i czarodziejską magię ogrodu Gagik utrwala w obrazach, przez co każdy z jego kwiatów zyskuje nieśmiertelność. Nawet osoba, która nie zna Gagika i tylko przypadkowo trafi do galerii na Mariackiej wychodzi z niej odmieniona. Wystarczy bowiem choć przez chwilę postać w tym miejscu, by dożylnie przyjąć dawkę życiodajnej energii.
Obrazy Gagika leczą i nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Z wielką radością przyjmuję zawsze wiadomość o przygotowaniach do kolejnej wystawy Gagika. Osobiście pragnęłabym, aby jego twórczość była powszechnie znana. Chciałabym aby Gagik miał wokół sobie coraz większe grono przyjaciół. Gagik to bezcenny , egzotyczny kwiat, który zrządzeniem losu zakorzenił się w pomorskiej ziemi. Jego obecność wśród nas to wielki dar, a zarazem zobowiązanie. Tak mało twórców ma odwagę, jak on, głosić pochwałę życia, ukazywać piękno świata i miłość do ludzi. Oby nigdy nie zabrakło mu sił.

Małgorzata Dagny-Sikorska